Pokazywanie postów oznaczonych etykietą T.LeClerc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą T.LeClerc. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 sierpnia 2012

Brzoskwinia i mango plus wariacje z tłem :)

Lakier Pêche Mango T. LeClerca kupiłam jakiś czas temu w perfumerii Missala Quality, która jest wyłącznym dystrybutorem tej francuskiej marki na Polskę. 


Lakier zapakowany jest w elegancki kartonik i znajduje się w równie eleganckiej buteleczce.

Lakiery T.LeClerca są pozbawione substancji drażniących (formaliny, ftalanu, celofanu, niklu i alkoholu fenoksyetylowego), a jednocześnie zawierają skuteczne pielęgnacyjne składniki aktywne: witaminę E, biotynę, cysteinę. Niestety zawiera też Isopropyl Alcohol (rozpuszczalnik, konserwant), który u niektórych może wysuszac skórki i płytkę :(
skład dla miłośników :)
Lakier jest.... taki sobie :) Ma piękny, ciepły, letni brzoskwiniowy kolor ze złotymi drobinkami, które ładnie mienią się w słońcu.
Niestety:
- jest przerzadki,trzeba 3 warstw aby nie prześwitywały końcówki pazurków (moje są co prawda wyjątkowo białe),
2 warstwy
3 warstwy

- pędzelek jest bardzo wąski i trzeba "się namachac", żeby równo pokryc płytkę,
- bez utwardzacza wytrzymuje 4 dni, potem ścierają się końcówki,
- jeśli nałożymy go bez bazy trudno później zmyc złote drobinki.

wariacje z tłem ;)
wariacje z tłem cd.
Zaletą jest więc kolor i błysk na paznokciach co przy cenie 74zł za 8ml to jednak trochą za mało :(


* Przepraszam za skórki ale udało mi się doprowadzic paznokcie do jako takiego stanu po hybrydzie i na razie "nie tykam" ich żadnymi preparatami, żeby pożyły sobie naturalnie ;)
Czytaj dalej ...

czwartek, 14 czerwca 2012

Nie mam Terra Soleia ale mam Eclat Soleil :)


Pisałam w przedostatnim poście, że moja wizyta w perfumerii Missala Quality nie była jedyną. Wróciłam tam szybciej niż sądziłam po produkt z limitowanej edycji Bronzing Pressed Powder czyli w bardziej ludzkim dla mnie języku Poudre Compacte Eclat Soleil T. LeClerc. 

Opis ze strony T.LeClerc:
« Ce galet gourmand d'une teinte chaude procure à toutes les carnations un effet bonne mine immédiat. Sa texture fine et douce offre un voile bronzant très naturel.
Les éclats dorés qui parsèment cette terre de soleil agissent comme des micros-touches enlumineuses. La peau est unifiée et embellie, matifiée et délicatement satinée. »

Moje tłumaczenie (nie śmiać sie, z pisemnego zawsze miałam zaledwie 4,0):
„Ten łakomy kąsek o ciepłym odcieniu zapewnia natychmiastowy efekt „bonne mine” . Odpowiedni dla każdej karnacji.  Jego drobna, delikatna i gładka struktura oferuje bardzo naturalną opaleniznę.
Płatki
złota rozsiane po całej powierzchni terry na skórze dają efekt cery rozświetlonej muśnięciem promieni słonecznych. Skóra jest ujednolicona, rozświetlona i delikatnie satynowa”.


Skład:  bez parabenów lub fenoksyetanolu

powiększalne :)
Według T.LeClerca najlepiej stosować produkt na opalona skórę – ujednolici, przedłuży opaleniznę i nada twarzy świeży wygląd. 

Mój dzisiejszy post jest typowo z cyklu „zachłysnęłam się i muszę się z kimś tym zachłyśnięciem podzielić”, ponieważ trudno mi po dwóch dniach ocenić własny stopień zadowolenia lub niezadowolenia z produktu. Muszę go ponosić ale jak na dwa użycia efekt baaardzo mi się podoba. Nie podoba mi się natomiast cena. We Francji kosztuje ok. 30€ a u nas 219 zł. Ech żyzń ;)
Czytaj dalej ...

sobota, 9 czerwca 2012

T. LeClerc Poudre Libre ... po tylu latach oczekiwania


„T. LeClerc to jedna z najlepszych i najbardziej doświadczonych marek makijażowych na świecie. Powstała 130 lat temu w Paryżu. Słynny aptekarz Théophile LeClerc opracował wówczas formułę sypkiego pudru ryżowego. Co niezwykłe, ów puder spełnia dzisiejsze normy produktów hipoalergicznych. Początkowo był dostępny w 6 odcieniach, a największą furorę zrobił odcień bananowy (Banane), zwany lustrem światła! Każda kobieta z „Belle Epoque” chciała go mieć. Używała go również m.in. Marylin Monroe. Dzisiaj odcieni jest znacznie więcej.
T. LeClerc jest kompletną linią do makijażu składającą się z 5 segmentów:
- produktów do twarzy (baza, korektory, podkłady, pudry)
- produktów do ust (szminki, błyszczyki, kredki)
- produktów do oczu (cienie do powiek, konturówki, maskary)
- produktów do paznokci (lakiery)
- profesjonalnych akcesoriów (szczoteczki, pędzle)
W sumie oferuje około 200 produktów.
Wśród wielbicielek kosmetyków T.LeClerc są m.in:
Sandra Bullock, Naomi Campbell, Catherine Deneuve, Kate Moss, Lauren Bacall, Drew Barrymore, Daryl Hannah, Jennifer Jason Leigh, Jennifer Lopez, Milla Jovovich, Andie McDowell, Brooke Shields, Geri Halliwell, Carmen Kass, Bridget Fonda, Rosanna Arquette, Penelope Cruz, Winona Ryder, Heather Locklear, Cameron Diaz, Claudia Schiffer, Madonna, Christina Ricci, Sophie Marceau, Bianca Jagger.." (źródło www.missala.pl)

Produkty T.LeClerc znajdziecie w niezwykle klimatycznych perfumeriach Missala Quality. To raj dla wielbicieli luksusowych, elitarnych firm kosmetycznych. Ta  ekskluzywna perfumeria niszowa oferuje marki, dostępne tylko w najbardziej luksusowych i starannie wybranych miejscach. Należą do nich: Amouage, By Kilian, Clive Christian, Maison Francis Kurkdijan, Pro Fvmvm Roma, Puredistance, Annik Goutal, Menard, VISOANSKA.

Moja pierwsza (a czuję, że nie ostatnia) wizyta w perfumerii Quality zwieńczona została następującymi zakupami:


Puder sypki wykończeniowy Poudre Libre Dermophile był moim marzeniem już od bardzo dawna kiedy byłam studentką i często bywałam we Francji. Niestety wtedy nie mogłam sobie pozwolić na zakup, chociaż w porównaniu z innymi markami perfumeryjnymi nie jest wcale drogi. Pamiętam jak wiele razy przechodziłam obok aptek, gdzie te kosmetyki były dostępne i podziwiałam przepiękne, eleganckie opakowania. 


Któregoś dnia przeczytałam na blogu Beauty Icon relację z eventu promującego tę markę w Polsce. Do naszego kraju sprowadzili ją właśnie właściciele perfumerii Quality. Jestem głęboko wdzięczna (zaznaczam jednocześnie, że nie mam nic wspólnego z perfumerią i mój post nie jest sponsorowany).

Poudre Libre Dermohile jest zamknięty w metalowym pudełeczku tak pięknym, że aż obawiałam się je otworzyć. 

Wewnątrz  prezentuje się następująco:
Mój odcień to Chair Ocrée, czyli coś między brzoskwinią, morelą i ochrą dla rozświetlenia i nadania delikatnego ciepłego odcienia mojej jasnej karnacji. Przyznaję, że uległam radzie konsultantki ale nie żałuję, bo kolor (jeśli można  w ogóle mówić o kolorze) faktycznie mi pasuje. Puder T.LeClerc jest pudrem wykończeniowym ale można go stosować zamiast podkładu. Ładnie rozjaśnia, matuje, bez efektu maski.

skład
Potrzebowałam takiego produktu, ponieważ podkłady dla cer suchych, których używam dość mocno „rozświetlają” twarz, żeby nie powiedzieć błyszczą. Nie lubię tego efektu więc sypki puder jest idealnym rozwiązaniem aby delikatne zmatowić buzię a jednocześnie nie nadać jej mącznego wyglądu. Puder T.LeClerca nakładamy jak każdy inny puder sypki – wysypujemy nieco np. na chusteczkę i „zbieramy go” w duży pędzel tzn. rozpłaszczamy maksymalnie pędzel i kolistymi ruchami „nagarniamy” do wnętrza a następnie omiatamy twarz. Nie polecam pędzli typu flat top, ponieważ w jego krótkim, zwartym włosiu nie da się „zamknąć” pudru.
Skoro już dorwałam kosmetyki T.LeClerc oczywiście nie ograniczyłam się tylko do pudru. Nie oparłam się lakierowi w moim ulubionym letnim kolorze brzoskwiniowo-morelowym. Napiszę o nim osobny post.


Kolejnym produktem pod którego wrażeniem jestem są błyszczyki o gęstych konsystencjach, takie trochę tłuściochy po nałożeniu ale dające wspaniałe długotrwałe uczucie gładkich ust.  Kupię następnym razem, zwłaszcza, że cena podobna do MACowych a jakość moim zdaniem lepsza.

Do moich zakupów otrzymałam również próbkę podkładu japońskiej firmy Menard Jupier, który zapowiada się ciekawie.

Jako że perfumeria Quality to jednak przede wszystkim zapachy nie mogłam nie skusić się przynajmniej na próbeczki tych, które udało mi się w ciągu półgodzinnych zakupów wychwycić z przeogromnej oferty. 
Chambre Noire Olfactive Studio, mb03 Biehl Parfum, Menard Jupier podkład
Zapachy nieznane szerokiemu odbiorcy, nie znajdziemy ich w żadnej innej perfumerii a zwłaszcza w sieciowych. Przepiękne flakony, niespotykane, oryginalne wonie i rzecz jasna odpowiednie ceny. Jeśli jednak macie ochotę spróbować czegoś niestandardowego i pachnieć inaczej niż większość ludzi na uczelni, na ulicy, w autobusie to odwiedźcie perfumerie Missala Quality i kupcie choćby próbeczki dostępnych tam zapachów. Można się zakochać.
Czytaj dalej ...
Blog template designed by SandDBlast