Jest sporo metod na piękne rzęsy. Do najbardziej popularnych i stosunkowo niedrogich należą wszelkie odżywki. Kiedyś pisałam, chyba nawet na swoim blogu, że osobiście to metoda nie dla mnie. Po pierwsze każda odżywka, jakiej używałam podrażniała mi oczy, po drugie boję się nieco uzależnienia i efektu, gdy na jakiś czas ją odstawię a po trzecie i może najważniejsze, jestem mega niesystematyczna. Mam tak od czasu szkoły ;) Mimo to wyszłam na ludzi, ... chyba ;).
Dlatego też moje rzęsy są marniutkie, króciukie, na końcach jaśniutkie i generalnie niewyjściowe.
Od czasu do czasu próbuję je w związku z powyższym tuningować doraźnie.
Używam do tego celu Diorshow Maximizer Lash Plumping Serum.
Jest to wzmacniające serum do rzęs, które można stosować jako odżywkę albo jako bazę pod tusz. Stosowanie jako odżywka zakłada systematyczność więc... patrz wyżej ;) Ograniczam się zatem do tuningu doraźnego, czyli nakładam jako bazę pod tusz.
Produkt, jak widać, ma biały kolor. Po wyjęciu z opakowania naszym oczom ukazuje się biała silikonowa szczoteczka, która oblepiona jest białą, nieco kleistą substancją. Ta konsystencja nie jest przypadkowa, ponieważ dzięki niej serum łatwo się aplikuje. Wystarczy kilka ruchów i idealnie oblepia rzęsy, nawet te malutkie i cienkie. Ładnie wydłuża końcówki, zastygając podkręca i nieco pogrubia, choć ten efekt bardziej widoczny jest po nałożeniu mascary.
Efekt nie jest powalający, bo jak wiadomo z pustego itd. ale mnie zadowala.
Rzęsy są naturalnie podkręcone, wydłużone, rozdzielone. Tusz nałożony na tę bazę nie kruszy się, jest jakby intensywniejszy w kolorze.
Serum Diora jest także bardzo wydajne. Używam ponad pół roku i nadal dość ściśle oblepia szczoteczkę.
Używacie czegoś na "porost" rzęs lub doraźnie jak ja?
Czytaj dalej ...
Dlatego też moje rzęsy są marniutkie, króciukie, na końcach jaśniutkie i generalnie niewyjściowe.
Od czasu do czasu próbuję je w związku z powyższym tuningować doraźnie.
Używam do tego celu Diorshow Maximizer Lash Plumping Serum.
Jest to wzmacniające serum do rzęs, które można stosować jako odżywkę albo jako bazę pod tusz. Stosowanie jako odżywka zakłada systematyczność więc... patrz wyżej ;) Ograniczam się zatem do tuningu doraźnego, czyli nakładam jako bazę pod tusz.
![]() |
| oj ;) |
Produkt, jak widać, ma biały kolor. Po wyjęciu z opakowania naszym oczom ukazuje się biała silikonowa szczoteczka, która oblepiona jest białą, nieco kleistą substancją. Ta konsystencja nie jest przypadkowa, ponieważ dzięki niej serum łatwo się aplikuje. Wystarczy kilka ruchów i idealnie oblepia rzęsy, nawet te malutkie i cienkie. Ładnie wydłuża końcówki, zastygając podkręca i nieco pogrubia, choć ten efekt bardziej widoczny jest po nałożeniu mascary.
![]() |
| Prawe oko baza+mascara, lewe tylko mascara |
Rzęsy są naturalnie podkręcone, wydłużone, rozdzielone. Tusz nałożony na tę bazę nie kruszy się, jest jakby intensywniejszy w kolorze.
Serum Diora jest także bardzo wydajne. Używam ponad pół roku i nadal dość ściśle oblepia szczoteczkę.
Używacie czegoś na "porost" rzęs lub doraźnie jak ja?




