Jak wspomniałam w poprzednim poście po kolejnym nieudanym podejściu do Sleeka (Molten Metal) obawiałam się nowej paletki Au Naturel mimo, że są to moje kolory. Jednak paletka kupiona więc należało dla przyzwoitości ją przetestowac nawet gdyby później miała wylądowac wśród produktów do wymianki.
Moje wrażenia?
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
Spodziewałam się mega osypywania - nic takiego się nie dzieje.
Oczekiwałam trudności w blendowaniu - trzeba użyc delikatnego "blendera" np. Inglota 6SS bo Mac 217 niestety jest za twardy i jest OK.
Pigmentacja jak zwykle w porządku, trwałośc na bazie do kilku godzin.
Jeden podstawowy minus to to, że po zintensyfikowaniu kolorów nieco zaczęły mnie piec oczy. Jest jednak jakiś składnik w tych paletkach, który wybitnie mi nie służy.
Czy będę używac? Pewnie tak dopóki nie wypróbuję mojego nowego nabytku - Naked Palette Urban Decay :)
Do makijażu użyłam
oraz pędzelków
Kto kupił Au Naturel ręka do góry ? :)
Czytaj dalej ...
Moje wrażenia?
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
Spodziewałam się mega osypywania - nic takiego się nie dzieje.
Oczekiwałam trudności w blendowaniu - trzeba użyc delikatnego "blendera" np. Inglota 6SS bo Mac 217 niestety jest za twardy i jest OK.
Pigmentacja jak zwykle w porządku, trwałośc na bazie do kilku godzin.
Jeden podstawowy minus to to, że po zintensyfikowaniu kolorów nieco zaczęły mnie piec oczy. Jest jednak jakiś składnik w tych paletkach, który wybitnie mi nie służy.
Czy będę używac? Pewnie tak dopóki nie wypróbuję mojego nowego nabytku - Naked Palette Urban Decay :)
Do makijażu użyłam
| Moss, Regal, Honey Comb |
Kto kupił Au Naturel ręka do góry ? :)
