Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kredka do oczu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kredka do oczu. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 maja 2015

Phyto-Eye Twist SISLEY

Tej wiosny SISLEY wprowadza nowy produkt do makijażu oka - Phyto Eye Twist.


Po sukcesie Phyto Lip Twist marka proponuje kolejny kosmetyk z motywem zebry, a mianowicie nową kolekcję wysuwanych, wodoodpornych kredek typu Jambo do oczu. Kredki mają głębokie, magnetyczne barwy i służą zarówno do obrysowania jak i cieniowania.


Format jumbo jest bardzo poręczny, ani zbyt gruby, ani zbyt cienki, wygodny, świetny patent na podróż. Kredki Phyto-Eye Twist  sprawdzają się zarówno jako cień do powiek, do obrysowywania oka lub jako eyeliner, choć w tej ostatniej roli wymagają nieco wprawy.
 
Formuła jest NAPRAWDĘ wodoodporna i kredki mają niezwykłą trwałość. Autentycznie są nie do ruszenia przez cały dzień. Nic nie spływa, nie rozmazuje się a nałożona rano warstwa jest równomierna i taka pozostaje cały dzień. Kremowa ale dość zwarta konsystencja produktu sprawia, że bardzo dobrze suną po powiece i wcale nie wymagają bardzo wprawnej ręki. Dość dobrze się rozcierają choć potem trudno domyć pędzel ;). 
 
Jak zawsze w produktach marki Sisley, formuła zawiera zestaw składników pielęgnacyjnych, chroniących delikatną skórę powiek: zielona herbata, kamelia i biała lilia zapewniające miękkość i delikatność.

Phyto-Eye Twist to 8 kolorów, z których każdy pięknie odbija światło. Są mocno nasycone pigmentami. Posiadam 3 z nich.
 
Bronze, Havana, Lagoon
Uniwersalne:
1 Topaze – brąz z akcentami różu i złota
2 Bronze – szarozielony z akcentami złota
3 Khaki – metaliczna zieleń khaki

Opalizujące odcienie rozświetlą spojrzenie. Stosuje się je głównie roztarte, jako punkt skupiający światło lub jako bazę pod cień do powiek.

Magnetyczne:
4 Steel – migotliwa, stalowa szarość
6 Marine – głęboki odcień indygo o różnorodnych refleksach
7 Havana – płomienny mahoń z nutką miedzi

Magnetyczne odcienie dodają wyrazistości spojrzeniu. Stosuje się je głównie jako cień do powiek, w zewnętrznym kąciku oka, lub jako eyeliner.

Graficzne:
5 Lagoon – błękitno-kobaltowy
8 Black Diamond – głęboka czerń wysadzana diamentami 
 
Intensywne odcienie podkreślają spojrzenie. Stosuje się je do rysowania kresek, jako eyeliner, lub jako element graficzny. 
Ja spróbowałam na całą powiekę. Wyszło graficznie i ciekawie :)
 
Lagoon
 


Dostępność:maj 2015
Cena;155zł



Czytaj dalej ...

poniedziałek, 2 lutego 2015

Wiosenna Indian Song SISLEY

O nie, nie, nie pozostawię Was długo bez nowości ;)

Dzisiaj zapraszam na wiosenną Indian Song SISLEY.


Na wiosenną kolekcję SISLEY składają się dwa nowe produkty - palety cieni Phyto 4 Ombres w kilku tonacjach. Każda zawiera cztery pasujące do siebie odcienie, wykorzystuje awangardową technologię, łączącą światło i pigment.

Kasetka, w której znajdują się cienie to prawdziwy rarytas, czarno – białe puzderko zamykane na magnes. Paleta ma nowoczesne opakowanie, odwołujące się do postaci Arlekina, kryje cztery cienie w kształcie litery S – monogramu Sisley. 
 

Paleta Mystery to zestaw odcieni typu « smoky » do wykreowania intensywnego, hipnotyzującego makijażu. 
 

 
Odcienie:
1. Gun – przydymiona szarość o chromowych refleksach
2. Black mat – głęboka, matowa smolista czerń
3. Denim – szafirowy błękit z metalicznym połyskiem
4. Ivoire – złamana biel z oszronionym blaskiem 

Paleta Dream to harmonijny zestaw cielistych odcieni, pozwalający na wykreowanie świetlistego i naturalnego makijażu, który ożywi każdy kolor tęczówki. 
Odcienie:
1. Rose soie – delikatny, opalizujący róż
2. Brun velours – olśniewający czekoladowy brąz
3. Cuivre satiné – migotliwy miedziany brąz o intensywnych refleksach
4. Beige perle – jasny, mroźny, hipnotyczny beż

 
Jak wiecie lubię, gdy w kosmetyku kolorowym znajduje się jakiś mały plus, prócz wyjątkowej konsystencji czy kolorów. W wiosennych paletach SISLEY ten plus to kompozycja ekstraktów zielonej herbaty, kamelii i białej lilii, połączenie aktywnych składników pielęgnacyjnych Sisley, które zapewniają łagodne działanie zmiękczające. Phyto 4 Ombres zawierają "zmikronizowane pigmenty, dzięki czemu barwa jest czysta i bardzo świetlista bez widocznej warstwy."
Wykończenie cieni jest matowe, metaliczne oraz satynowe. Dzięki różnej zawartości opalizujących drobinek, obie palety umożliwiają pełną kreatywność.
 
Moje powieki mają mały feler. Otóż nie lubią zbyt intensywnych makijaży. Ciemnie kolory, z racji tego, że wymagają większego dopracowania, nałożenia czasami kilku warstwa w celu osiągnięcia zamierzonego efektu widocznie je obciążają. Po jakimś czasie od aplikacji moje oczy się buntują i manifestują to m.in zaczerwieniem, łzawieniem.
 
Miękka, a nawet kremowa konsystencja wraz ze wzbogaconą formułą cieni SISLEY nie wywołała wspomnianej wyżej reakcji. 
 

W skład wiosennej kolekcji SISLEY wejdą także 3 nowe kolory słynnych już kredek XXL Phyto-Lip Twist. I tu także jest plus, czyli prócz wyrazistego koloru kosmetyk zawiera pielęgnacyjną i wygładzającą formułę, w której znajdziemy składniki pochodzenia naturalnego : fitoskwalan (pozyskiwany z oliwy z oliwek) zapewniający jędrność i elastyczność ust, które stają się wyraźnie nawilżone i dobrze chronione oraz wyciąg z żywicy balsamowca, który wygładza usta i ich kontur dzięki właściwościom napinającym.
 
 
Ponadto w Phyto-lip Twist znajdują się lśniące polimery filmotwórcze zapewniające blask, łatwość aplikacji i trwałość oraz kompleks nabłyszczających estrów gwarantujący doskonałą stabilność i wygodę makijażu, oraz wyjątkowy komfort dla ust.

Miałam dotąd jeden produkt z tej serii i muszę przyznać, że te szminko-balsamo-kredki mają wyjątkowo lekką konsystencję i piękny połysk. Wygodny jest także format kredki - żelowy, obrotowy sztyft, który nie wymaga temperowania, co pozwala podkreślić usta jednym, prostym gestem.

3 nowe odcienie Phyto-lip Twist to:
7 CORAL - koral w odcieniu pomelo, rześki i energetyczny, ożywi usta cytrusową nutą…
8 CANDY - cukierkowy róż, ożywi i doda cerze świeżości, rozkoszny powrót do klimatu dzieciństwa 
9 CHESTNUT - orzechowo-kasztanowy blask, który podkreśli usta subtelnie kuszącą nutą zgodną z najnowszymi trendami.
 
7 Coral i 9 Chestnut
Zarówno palety Phyto 4 Ombres jak i nowe kolory kredek Phyto-lip Twist pojawią się w perfumeriach w lutym więc wypatrujcie bo warto :)

Poza wspomnianymi wyżej produktami SISLEY uraczy nas w maju jeszcze jednym nowym produktem - Phyto-eye Twist, czyli 8 wysuwanymi, wodoodpornymi kredkami XL do oczu, o głębokich, magnetycznych barwach, do obrysowania, cieniowania i podkreślenia spojrzenia jednym ruchem. O nich opowiem Wam bliżej maja :)

 
 
 
 
 
 
Phyto 4 Ombres - luty 2015, cena 310zł
Phyto-lip Twist - luty 2015, cena 155zł
Phyto-eye Twist - maj 2015, cena 155zł
 








Czytaj dalej ...

wtorek, 6 sierpnia 2013

Rouge Dior fall 2013 - zapowiedź

Gdy myślę „Christian Dior” od razu mam kilka skojarzeń : spódnica typu corolle (kloszowana), kostium zwany „tailleur Bar”(Bar suit), torebka Lady Dior i … oczywiście szminka Dior Rouge.
Trzy pierwsze produkty sygnowane przez Diora są poza moim zasięgiem ale na szminkę jak najbardziej mogę sobie pozwolić.

Pierwsza szminka domu mody Dior powstała w 1953 roku i od tego czasu wydano ją w 1500 odcieniach.


Tej jesieni Dior świętować będzie 60 rocznicę jej powstania i jest to okazja do ukazania nowego oblicza tej kultowej już pomadki. W ofercie Diora znajdziemy aż 32 odcienie podzielone na 4 palety kolorystyczne (czerwienie, róże, beże i korale), ściśle związane z kreacjami domu mody Dior. Na czele każdej palety stoi gwiazda – odcień reprezentatywny dla całej rodziny.

999


To hołd złożony pierwszej pomadce 9, która potem ujrzała światło dzienne jako 99 a następnie, 10 lat temu pojawiła się jako 999 – ponadczasowy karmin.

Grège 1947




To subtelne połączenie szarości i beżu wpisujące się w historię domu mody Dior poczynając od garsonek typu Bar suit (sztandarowego modelu New Look) po najnowsze looki w stylu nude.

Ciekawostka - żakiet w garsonce typu Bar suit był uszyty z szantungu i potrzeba było na niego prawie 4m materiału. 



 Darling


To mieniący się, żywy róż nawiązujący do „chéries”, czyli barwnych muz Diora.

Trafalgar


To piękny koral, którego nazwa wywodzi się od ekstrawaganckich sukien, które projektant wprowadził do swoich pokazów jako błysk koloru aby potrząsnąć publicznością.
Ciekawostka - nazwa Trafalgar wzięła się od francuskiego powiedzenia „le coup du Trafalgar”, czyli manewru Trafalgar - zaskakującego, niespodziewanego wydarzenia.

Przyznam, ze jako wielka wielbicielka szminek czekam na tę nową odsłonę Rouge Dior tym bardziej, że pomadki zawierają wyciąg z kopru włoskiego,  który stymuluje odnowę komórek wygładzając usta a powierzchnia moich nie jest już idealna. Szminki zawierają także kwas hialuronowy.

Opakowanie szminek Rouge Dior również zyskało nową szatę graficzną – granat o wysokim połysku z rozpoznawalnym motywem tłoczonej plecionki jak w torebce Miss Dior.

Kolekcji Rouge Dior towarzyszyć będzie 12 nowych odcieni konturówek Dior Contour oraz 4 nowe odcienie lakierów, które wraz ze szminkami stworzą 4 oryginalne duety.


 Szminki


028 Mazette
169 Grege
263 Swan
277 Rose Declamation
319 Trench
361 Rose Baiser
365 Rose Songe
434 Brun Samarcande

 
 459 Rose Charnelle
468 Rose Bonheur
526 Macadam
532 Plisse Soleil
539 Ambre Zemir
553 Sillage
565 Vogue
644 Rouge Blossom 


663 Guipure
671 Dauville
683 Esquisse
743 Rouge Zinnia
765 Montmartre
766 Rose Harpers
775 Darling
779 Illusion


786 Mauve Mystere
813 5th Avenue
844 Trafalgar
890 Brun Jungle
941 Rouge Cannage
958 Sterling Red
988 Rialto
999

Cała kolekcja Rouge Dior dostępna będzie od września.


 
Czytaj dalej ...

wtorek, 30 kwietnia 2013

MAC Powerchrome eye pencil - Temperature Rising collection

Recenzowany produkt otrzymałam od MAC Cosmetics
 
Powerchrome eye pencil to nowy rodzaj kredki do oczu w ofercie MAC.

Wyglądem przypominają shadestick, które dostępne były m.in. w kolekcji M.A.C. Me Over. Shadestick były wykręcane, powerchrome są temperowane. Są to dość grube kredki zastępujące cienie.

Przyznam, że shadestick były nieco tłuste i niezbyt dobrze rozcierały się na powiece. Zdarzało im się zrolować :/

Powerchrome mają miękką ale nietłustą konsystencję. Same suną po powiece i rozcierają się jak marzenie. Mają metaliczne wykończenie, które nie należy do moich ulubionych ale z czterech dostępnych w kolekcji Temperature Rising wybrałam tę najmniej drobinkową - Life's Luxury (głęboki brąz)



Powerchrome są grube, okrągłe ale po naostrzeniu nadają się również do robienia kresek.


Poniżej makijaż wykonany przez wizażystkę MAC, kredką Life's Luxury i paletkami z kolekcji Temperature Rising.


Kredki Powerchrome to idealne rozwiązanie na szybki makijaż - bardzo dobrze i szybko się rozcierają, trudno zrobić sobie nimi "makijażową krzywdę" ;)




Czytaj dalej ...

środa, 9 maja 2012

Please don’t eat the daisies :)...


czyli Immortelle Drogocenny Krem z filtrem L’Occitane - skojarzenie bardzo dalekie ale nic nie poradzę, jak słyszę słowo stokrotka od razu przypomina mi się jeden z moich ukochanych filmów z Doris Day pod tytułem jak w tytule posta.


L’Occitane Immortelle to krem zawierający kacankę (immortelle) kwiat, który nigdy nie więdnie (nawet po zerwaniu) oraz stokrotkę właśnie czyli kwiat światła. W wyniku połączenia tych dwóch kwiatów, powstała cała linia produktów ujędrniających i rozświetlających L’Occitane.



Informacje z Internetu:
„Kacanka dziko porasta wybrzeże Morza Śródziemnego. Łacińska nazwa tej rośliny Helichrysum Italicum oznacza „złote słońce”, a zawdzięcza ją wspaniałym, złotym kwiatom. Olejek eteryczny z Immortelle to drogocenny eliksir młodości, który stosowano już w Starożytności. W zależności od roku, z 1000 kg kwiatów Immortelle, produkuje się jeden do dwóch litrów olejku eterycznego. W 2004 r., na Korsyce, L’OCCITANE założyło pierwsze zakrojone na dużą skalę uprawy organicznego Immortelle, udomawiając w ten sposób kwiat z korsykańskich makii. Ośmiu plantatorów zdecydowało się na przystąpienie do programu L’OCCITANE i organiczną uprawę bez wykorzystywania chemicznych środków i sztucznych nawozów. Dzięki temu można kontrolować każdy etap, od jakości gleby i warunków uprawy, a kończąc na prawidłowej destylacji, przeprowadzonej przez trzech wybranych destylatorów na Korsyce.
Stokrotka to kwiat światła. to symbol niewinności i czystości, którego łacińska nazwa, Bellis perennis, oznacza wieczne piękno. Stokrotka posiada niezwykłe właściwości rozświetlające skórę. Rośnie na rozległych terenach, a zbierana jest ręcznie, by nie uszkodzić delikatnych kwiatów.
Pozyskiwany ze stokrotki olejek posiada niezwykłą moc rozświetlania skóry.
Immortelle O P A T E N T O W A N A   S K U T E C Z N O Ś Ć
Gładka i jędrna skóra -  Organiczny olejek eteryczny z Immortelle przywraca skórze jędrność i witalność działając na trzech POZIOMACH:
1. Odbudowuje i zwiększa gęstość naskórka  
Stymuluje produkcje kolagenu I i III.
2. Zwiększa witalność komórek 
Poprawia mikrokrążenie.
3. Silnie przeciwdziała wolnym rodnikom 
Zmniejsza stres oksydacyjny.
Stokrotka D O W I E D Z I O N A   S K U T E C Z N O Ś Ć
Promienna cera bez przebarwień 
Wyciąg ze stokrotki zapobiega przebarwieniom działając na TRZECH KLUCZOWYCH etapach syntezy melaniny:
1. PRZED
Ogranicza produkcję enzymu odpowiedzialnego za produkcję melaniny o 50 %.
2. PODCZAS
Redukuje działanie enzymu odpowiedzialnego za produkcję melaniny o 30 %.
3. PO
Ogranicza przekazywanie melaniny na powierzchnię skóry o 30 %.”

Bardzo to wszystko mądrze brzmi i …nie trafia do mnie kompletnie.  Producent zapewnia, że stosując krem Immortelle nasza skóra będzie  gładsza ( Immortelle stymuluje produkcję kolagenu, by wypełnić głębokie zmarszczki i odnowić strukturę skóry), jędrniejsza (zwiększona spójność między skórą właściwą i naskórkiem wzmacnia skórę), wyglądała młodziej (stymulacja mikrokrążenia wspomaga odbudowę komórek) oraz będzie chroniona przed wolnymi rodnikami.


Drogocenny krem z filtrem SPF20 L'Occitane przeznaczony jest dla cer mieszanych i suchych do stosowania na dzień.
Stosuję go już ok. miesiąca i zauważalne działanie na mojej skórze jest następujące:
- ładnie rozświetla po nałożeniu,
- dobrze nawilża,
- mam wrażenie, że skóra jest jędrniejsza, bardziej elastyczna,
- nie zauważyłam jakiegoś szczególnego wygładzenia zmarszczek, może dlatego, że nie posiadam jeszcze głębokich (uhaha),
- nie wiem, czy moja skóra wygląda młodziej…
Krem poza wymienionymi wyżej cechami ma ciekawą, niespotykaną nieco (jak dla mnie) konsystencję - bogatą, zwartą (mix greckiego jogurtu i 36% śmietany), nie łatwo go wydobyć ze słoiczka (włazi pod paznokcie ) i mordka świeci się niemiłosiernie po aplikacji ale na szczęście tylko przez kilka minut. Jeśli więc mamy jedynie 5 minut na makijaż to Immortel  pod spód odpada.



I najważniejsze. Tak obłędnie pachnie stokrotkami, że aromat ten rekompensuje mi wszelkie drobne niedociągnięcia w składzie czy działaniu. Ogólnie więc na plus, ale jednak nie za tę cenę. Dobrze, że załapałam się na zniżkę dla członków klubu wzajemnej adoracji L’Occitane.

A teraz raz, dwa, na trawę i wdychać zapachy trawników oraz koniecznie obejrzeć przeciepły, wiosenny, rodzinny film z Doris Day. 

Czasami mam  ochotę sprawić moim dzieciom taką klatkę jaką posiadał filmowy synek DD (cśiiii, bo opieka społeczna nie śpi)i zawsze marzyłam o posiadaniu takiej zwariowanej rodziny.


Czytaj dalej ...

czwartek, 26 kwietnia 2012

Dior Capture Totale Serum Fond de Teint


Dior* Capture Totale Sérum Fond de Teint Eclat Haute Définition to najlepszy podkład na jaki dotychczas trafiłam. Podkład przeznaczony dla skóry suchej ewentualnie mieszanej. Mam odcień 021, który na razie jest nieco za ciemny ale kupiłam go z premedytacją na lato, kiedy jednak, mam nadzieję, nieco się opalę :)


Podkład zapakowany jest w tekturowe, zafoliowane (bravo!) pudełeczko i znajduje się w dość masywnej buteleczce o eliptycznym kształcie. Buteleczka, z mlecznego grubego szkła, ma pompkę a plastykowy korek jest w srebrno-perłowym kolorze. Całość bardzo elegancko się prezentuje - nie designersko i bez przesadzonego przepychu.

Działanie podkładu według zapewnień producenta:
„(…) preparat intensywnie pielęgnuje i upiększa skórę. Po nałożeniu kosmetyku cera staje się idealnie gładka i promienna.Dziewięć wyselekcjonowanych przez Diora składników odmładzających, wyciąg z ziaren longozy i powstała na bazie kultur drożdży Centuline stymulują aktywność komórek i pomagają skórze zachować młodość. Zawiera filtr SPF 15..”

Skład:

Podkład stosuję od tygodnia więc trudno mi ocenić jego właściwości pielęgnacyjne na dłuższą metę. Mogę opisać to co zauważam przy każdej aplikacji:
- świetnie się rozprowadza zarówno palcem jak i Beautyblenderem
- ma gęstą, bogatą, kremową konsystencję więc należy go raczej wklepywać niż wcierać,

- po nałożeniu wygląda na dość ciemny ale po kilku chwilach idealnie wyrównuje koloryt i „stapia” się z karnacją,
- nie podkreśla suchych skórek, dopiero pod koniec dnia „wyłażą” na czole i na nosie  
- nie powoduje wysuszenia a wręcz przeciwnie skóra jest nawilżona, jakby uelastyczniona,
- nie zapycha, nie uczula, nie podrażnia,
- nie podkreśla porów, nie osadza się w zmarszczkach,
- nie czuje się go na twarzy chociaż utrzymuje się na skórze cały dzień, nie znika
- nie daje efektu maski ,
- krycie średnie z możliwością stopniowania bez efektu maski,
- delikatnie rozświetla bez efektu błyszczenia,
- wydajność obiecująca – mam nadzieję, że wystarczy mi do jesieni,
- bardzo dobrze radzi sobie z kryciem naczynek i lekkich przebarwień,
- cera jest satynowa, gładka, promienna,
- faktycznie upiększa, co potwierdziła ocena mojego wyglądu przez znajomych a nawet męża ;)
Dodam jeszcze, że w moim przypadku był strzałem w dziesiątkę, ponieważ ostatnio mam problem z dobraniem odpowiedniej pielęgnacji – większość kremów nie nawilża dostatecznie mojej przesuszonej skóry – a Capture Totale radzi sobie z nią w taki sposób, że po nałożeniu go ,w  makijażu czuję się jak milion dolarów :P
środkowe zdjęcie-zaraz po nałożeniu, ostatnie-kilka chwil po nałożeniu

Jestem więc w 100% zadowolona z zakupu mimo wariackiej ceny.

A propos ceny wysokopółkowych kosmetyków i przy okazji podkładu Diora zrobiłam małe wyliczenie, które być może w niewielkim stopniu usprawiedliwia zakup takich produktów. Otóż jeśli cenę Capture Totale podzielimy przez ilość miesięcy użytkowania (od czterech do sześciu) to wyjdzie, że miesięcznie wydajemy na podkład od 64 a 96 zł. Niemało, ale jeśli policzymy podkładowe wpadki z niższej półki, na które co miesiąc wydajemy podobną sumę w poszukiwaniu ideału to może warto wydać raz za to więcej i nie szukać dłużej? Ja po wielu doświadczeniach mam takie podejście, nie dlatego wcale, że jestem snobem kosmetycznym ( no może trochę ;), też wolałabym kupić dobry podkład za 30-50 zł ale po wielu próbach wiem, że jest to w moim przypadku niemożliwe. Taką zasadę stosuję również do innych zakupów torebek, butów, zegarków itp., itd. Wolę mieć mniej za to przy gwarancji  100% satysfakcji …. no 90%... ;)

*Firma Dior nie znajduje się na żadnej liście PETA jednak podobno należy do testujących na zwierzętach.
Czytaj dalej ...

środa, 7 marca 2012

Mac Vera collection Butterfly Party Crushed Metallic Pigment - swatches


Butterfly Party Crushed Metallic Pigment to słupek/kolumienka składająca się z czterech słoiczków z pigmentami w odcieniach zieleni i fioletu:

Butterfly Party: bright lilac (frost finish)
Dessert Cloud: deep blue purple (frost finish)
Rain Drop: metallic teal (frost finish)
Moss Garden: metallic silver green (frost finish)

Pigmenty z kolekcji MAC Vera Neumann nie są tak miałkie jak te ze standardowej oferty Mac. Dopiero zaczynam swoją przygodę z taką formą cieni więc wybaczcie ale nie wrzucę makijażu - muszę się z nimi oswoic ;) Można je nakładac na sucho i mokro.






Rain Drop i Moss Garden na sucho
na mokro  

Fajnym uzupełnieniem makijażu z użyciem pigmentów z Very są kredki z tej samej kolekcji zwane Pearlglide. Mają one kremowe błyszczące wykończenie, dobrze się nakładają i rozcierają. Co do trwałości to wypowiem się za kilka dni gdy ponoszę je trochę dłużej. Kupiłam dwie Industrial i Designer Purple. Szczególnie przypadła mi do gustu Industrial, ponieważ ma piękny niebiesko-fioletowo-szaro-srebrny kolor.

Industrial
Designer Purple
W połączeniu z pigmentami wygląda to tak

Desert Cloud i Butterfly Party z pearlglide Designer Purple
Desert Cloud i Butterfly Party z  Designer Purple
Moss Garden i Rain Drop z Industrial
Czytaj dalej ...
Blog template designed by SandDBlast